ŁO
NL·PL·EN
← Wszystkie notatki

Dlaczego 21 podstron miejskich robi więcej niż jedna "strona regionu"

D-Kozijnen trafiło do mnie jako istniejąca strona pod opiekę. Jeden z największych kroków potem: własna podstrona dla każdego miasta, z prawdziwym lokalnym kontekstem.

Kto szuka "okna Den Haag", nie chce ogólnokrajowej ulotki. Google to wie - i nagradza strony, które naprawdę mówią o Den Haag. Dlatego D-Kozijnen nie dostało kopiowanego szablonu, tylko 21 podstron miejskich z własnym kontekstem: dzielnice, typowa zabudowa, zasady montażu w regionie.

Co robi różnicę

Skopiowaną stronę z podmienioną nazwą miasta Google rozpoznaje jako duplikat i ignoruje. Strona z prawdziwą lokalną treścią rankuje niezależnie od pozostałych. Tak buduje się widoczność, która nie pada po jednej aktualizacji.

Efekt widać w liczbach. W pierwszych dwóch miesiącach po wdrożeniu podstron miejskich ruch organiczny z Google wzrósł o 50 procent. To nie jest szczyt: strony lokalne budują pozycje miesiącami, więc spodziewamy się dalszych wzrostów.

Do tego: dziewięć języków z poprawnym hreflang, kalkulator cen, który przynosi zapytania, i szybkość pilnowana co miesiąc. Widoczność to nie jednorazowa robota - to utrzymanie.

Kalkulator wycen, czyli druga połowa roboty

Widoczność przyprowadza ludzi, ale ktoś, kto właśnie trafił na stronę z oknami, ma jedno pytanie: ile to kosztuje. Dlatego D-Kozijnen dostało własny kalkulator. Klient wybiera producenta okien, liczbę szyb, wymiar, kolor i dodatki, po czym widzi orientacyjną cenę, zanim w ogóle poprosi o ofertę. Cztery grupy produktowe, podgląd 3D, koszyk i komplet danych wysyłany mailem, wszystko w dziewięciu językach.

Najważniejsze jest jednak to, czego nie widać. System jest skalibrowany tak, żeby faktyczna oferta wychodziła zawsze odrobinę niżej niż to, co kalkulator pokazał klientowi. Nigdy odwrotnie. Ta jedna decyzja drastycznie zwiększa szansę, że finalna oferta zostanie zaakceptowana, bo klient nie dostaje przykrej niespodzianki, tylko miłą.

Ten sam wzorzec stosuję w innych projektach: najpierw struktura, potem treść, która się zgadza, a dalej comiesięczne korekty pod to, czego ludzie naprawdę szukają.